28 sierpnia 2011

Samotność

Coraz częściej czuję, że 
jestem sama na świecie.
Rodzina, przyjaciele, znajomi –
to tylko ludzie, którzy próbują  
mnie pocieszyć, nawet nie znając
powodu mych smutków.
Mniejszości się to udaje,
większości – niestety nie.
To właśnie ta większość nie
rozumie, że dorastam,
zaczynam się buntować.
A przebywanie sam na sam ze sobą
to ucieczka od świata,
ciekawskich oczu.
Ucieczka, która przynosi ukojenie
dla mych zmysłów,
rozpaczliwie próbujących
poradzić sobie ze wszystkimi problemami.
Ucieczka dla duszy, która
bezwiednie opuszcza ciało
i swobodnie odlatuje do
Kraju Kwitnącej Wiśni.
Moja ucieczka to SAMOTNOŚĆ.
Nikt i nic tego nie zmieni.

Zjawa

   Idę ciemną ulicą. Jest już późno. Raz po raz zaświeci zepsuta latarnia. Wtedy przyśpieszam kroku. „Jeszcze  jedno skrzyżowanie i będę w domu…” – pocieszam się w myślach. Słyszę szmer, odwracam się. Widzę zarys jakiejś postaci. Podchodzi bliżej kilka kroków. Teraz widzę ją wyraźniej… To chłopak o kredowobiałej cerze. Kosmyki złotych włosów delikatnie opadają mu na zarumienione policzki. Patrzy na mnie czerwonymi oczyma. Jego spojrzenie - mroczne, aczkolwiek głębokie i nieprzerwane - wędruje po mym ciele, znacznie podnosząc jego temperaturę. Tętno przyspiesza, serce bije mocniej. Wtem, znalazł się tuż obok mnie. Wyciąga rękę i spokojnym głosem mówi: 
- W uszach nadal słyszę dźwięk Twojej rozdartej duszy.
I znika w świetle latarni.

26 sierpnia 2011

Śmierć

Czym jest Śmierć?
Ciągle zadaję sobie to pytanie.
Jak wygląda? Co robi z zabłąkaną duszą?
Nikt tego nie wie,  

lecz można to sobie wyobrazić.
Śmierć, spowitą w czarną 

długą suknię z jedwabiu, 
uszytą w odległych zakątkach piekieł, 
nikt nie widuje codziennie.
Ale, gdy przyjdzie czarna godzina i
zegar wybije dwunastą, 

wtedy ukaże ci się Ona -
Jedna, jedyna Śmierć, nie żadna podróbka,
i zabierze twą duszę do bram, ale jakich?

Zdecyduje o tym twoje sumienie i grzechy.
Lecz pamiętaj - choćbyś musiał,
nie ciesz się tą wędrówką,
bo jeszcze żyjesz 

i Śmierć może okazać się inną…